Pomoc Psychologiczno - Pedagogiczna

Witamy serdecznie na stronie "Pomoc psychologiczno - pedagogiczna". Znajdą tutaj państwo artykuły związane z szeroko pojmowaną pomocą pedagogiczną, psychologiczną oraz zdrowiem. Ponadto będziemy tutaj umieszczać materiały zw. z wsparciem, pedagogizacją, rozwojem, wychowaniem, zabawami logopedycznymi, jak również propozycje literatury czy też filmów. Będą to materiały zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Serdecznie zapraszamy.

Zapraszamy również na stronę Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej w Rybniku-  http://ppprybnik.pl/

 

Bajki terapeutyczne  dla dzieci 

Razem raźniej i przyjaźniej B. Antkowiak
W wielkim stawie, tuż obok Sosnowego Lasu, mieszkały zielone żabki, które robiły dużo hałasu. Wieczorami głośno rechotały, kumkały i wesoło się śmiały. Wszystkie bardzo się lubiły, często w „szkołę” się bawiły. Jedna była nauczycielką, druga dyrektorem, trzecia była panią woźną, a pozostałe odgrywały uczniów role. Bardzo tę zabawę lubiły, zawsze zgodnie się bawiły i o pójściu do prawdziwej szkoły od dawna marzyły.
Żabki nie chodziły jeszcze do szkoły, bo były za małe. Na harcach i zabawach spędzały dni całe. Wreszcie przyszła pora na naukę w szkole. Żabki poszły do pierwszej klasy szczęśliwe i wesołe. Bardzo szkołę polubiły, wszystkie chętnie się uczyły. Pilnie zadania domowe odrabiały i bardzo grzecznie się zachowywały. Były dla siebie miłe, nigdy się nie kłóciły, chętnie z sobą przebywały i w razie potrzeby sobie pomagały.
Pewnego dnia do ich klasy przyszedł nowy kolega. Pani wychowawczyni, Kacpra dzieciom przedstawiła i o przyjazne powitanie wszystkich poprosiła. Żabki do nowego kolegi miło się uśmiechały, miejsce w ławce mu wskazały. Jednak nowy uczeń był bardzo ponury, i nie odzywał się do nikogo. Nie odpowiadał na pytania, nie siadł z żabkami do wspólnego śniadania. Po lekcjach szybko wychodził ze szkoły. Nie pojawiał się na podwórku, na którym żaby puszczały latawce na sznurku.
Mijały dni za dniem. Żabki bardzo się starały, by polubił ich nowy kolega. Częstowały go pysznościami, a on odmawiał, mówił, że nie potrzeba. Zapraszały go do wspólnej zabawy, a on mówił, że nie ma ochoty, a nawet kiedyś wykrzyczał, że głupie są ich zabawy i psoty.
Stawał się niegrzeczny. Na naukę nie miał ochoty. Zaczęły się z nim prawdziwe kłopoty.
Miał problem z czytaniem, bardzo trudził się nad każdym matematycznym zadaniem, miał też kłopoty z pisaniem. Dzieci chciały mu pomóc w nauce, wspólnie odrabiać zadania, a on powiedział, że to jego sprawa, i nie chce słuchać ich czczego kumkania. Nic im do tego, niech każdy pilnuje siebie samego.
Kiedyś dzieci wielką wieżę zbudowały, równiutko klocki poukładały. Dumne były ze swojej pracy i chciały pokazać ją pani. Czekały, aż pani wejdzie do klasy i nagle stała się rzecz niebywała.
Kacper kopnął w klocki i wieża się rozsypała. Dzieci zdumione patrzyły na kolegę, a część żabek po prostu się popłakała. Po raz pierwszy w klasie dzieci były smutne, Kacper wywołał kłótnię. Powiedział dzieciom, że wszystkie są głupie, że w nosie ma ich zabawy. Kopnął tornister Kumkumki, rzucił ołówkiem Ropuszka, wystawił język Żabusi i powiedział, że wcale do szkoły chodzić nie musi. Po lekcjach żabki poszły do pani i o wszystkim jej opowiedziały. Pani bardzo się zmartwiła, ale dzieciom tłumaczyła, że ciężko jest Kacprowi, że potrzebuje czasu, żeby polubić nową szkołę, i żeby się nie smuciły – mają jak zawsze być wesołe. Prosiła, żeby się dzieci na niego nie gniewały, i jeszcze trochę cierpliwości mu okazały.
Po kilku dniach Kacper wrócił do szkoły. Siedział spokojnie, nie dokuczał nikomu, ale żabki nie poprosiły go do wspólnej zabawy, nie uśmiechały się do niego miło. Trochę Kacprowi smutno się zrobiło i zaraz po lekcjach pobiegł do domu.
Nazajutrz dzieci poszły na szkolną wycieczkę, trochę pochodzić po lesie, usłyszeć skąd echo niesie. Kiedy zbliżali się do stawu, usłyszały przeraźliwy krzyk. Wszystkie żabki skoczyły tam w mig. Najszybciej skakał Kacper i pierwszy dotarł do stawu.
A to mama Sowa głośno krzyczała, bo do wody wpadła jej córeczka – sówka mała. Kacper nie namyślał się ani chwili, skoczył do wody i płynął szybko w stronę pisklęcia. Już zaczął tonąć maluszek, już pełen wody był jego brzuszek. W ostatniej chwili chwycił go Kacper, ciężko oddychał ze zmęczenia, ale nie puszczał maleńkiego, tylko powoli płynął do brzegu najbliższego.
Był już bardzo zmęczony, tracił siły, a do pokonania długie metry przed nim były. Nagle poczuł, że lżej mu się zrobiło, bo na pomoc kilka żabek przybyło. Kumkumka, Żabusia i Ropuszek, dzielnie Kacprowi pomagali, i wspólnie życie maleńkiej sówki uratowali.
Mama sowa ze łzami żabkom dziękowała, wszyscy patrzyli na Kacpra z podziwem, głośno go oklaskiwali, podziwiali, gratulowali. Po raz pierwszy Kacper uśmiechnął się szeroko, i poczuł się szczęśliwy. Uwierzył, że w nowej klasie będzie miał przyjaciół prawdziwych. Bo pomimo tego, że sprawiał im dużo złego w trudnej chwili nie zostawili go samego. Przyszli mu z pomocą i wspólnie uratowali pisklaka. Kacper spuścił oczy i wszystkich głośno przepraszał, za wszystkie przykrości, które im uczynił, za to, że byli smutni z jego winy. Zrozumiał, że w gromadzie jest raźniej, że razem można uczynić bardzo wiele, że każdemu w życiu potrzebni są przyjaciele.

Leśne przedszkole M. Gajewska, M. Rybacka, M. Żmudzińska 

W pewnym lesie stało piękne przedszkole, do którego chodziły wszystkie zwierzątka: mały lisek, zajączki, sarenka, jelonek, kreciki, myszki. Najmniejszym przedszkolakiem był pajączek, Jaś. Wszystkie zwierzątka chętnie chodziły do przedszkola, bawiły się, rysowały, spacerowały parami po lesie. Nikt nie chciał jednak podać łapki Jasiowi. Zwierzątka bały się go, bo miał osiem łapek, kosmate ciałko i był bardzo malutki. Jasio był nieszczęśliwy. W szatni codziennie prosił mamę, aby mógł zostać w domu, bo tu nikt go nie lubił. Mama nie rozumiała swego synka, stale powtarzała: – Ja muszę iść do pracy, a ty możesz w przedszkolu znaleźć sobie przyjaciół. Ale jak, myślał Jasiu, przecież nikt nie chce się ze mną bawić! Kolejnego dnia znów Jasiu siedział z boku i obserwował kolegów, którzy tak wesoło się bawili. Czasem coś rysował, czasem cichutko płakał i tak mijały dni w przedszkolu. Nikogo nie interesowało to, że Jaś był zawsze sam. Nadeszła wiosna. Przedszkolaki dużo czasu spędzały na polanie. Bawiły się w berka, robiły bukiety z wiosennych kwiatów. Tylko mały Jasio, nieszczęśliwy i smutny, siedział sam na pniu drzewa. Nagle na polanie pojawiła się ogromna, złośliwa Osa. Zapanował niepokój, wszystkie zwierzątka ogarnął strach. Jedne piszczały „Ojej, ona nas pogryzie”, inne płakały, niektóre próbowały się ukryć. Zmartwiona i również przestraszona pani zwołała rozkrzyczaną gromadkę i szybko wrócili do przedszkola. Nagle zauważono, że nie ma Jasia. Nikt nie pomyślał o nim, nawet pani. – I co teraz będzie? – pytały zwierzątka. Kto pójdzie po Jasia? Wszyscy się bali i każdy myślał, że biedny Jaś został ukąszony, albo pożarty przez okropną, ogromną Osę! Pani nie mogła pójść po Jasia i zostawić dzieci, otworzyła więc okno myśląc, że malec jest w pobliżu. Wszyscy cichutko skupili się koło niej i cóż zobaczyli?
Mały Jasio kończył tkać ogromną pajęczynę. Musiał przy tym uważać, bo Osa starała się go złapać. Jasiu myślał: „szybko, jeszcze trochę pracy i uratuję moich przyjaciół, już nic im nie będzie zagrażać”. Dzieci widziały jego starania i zaczęły wołać: „Jasiu, Jasiu!”. I właśnie w tym momencie do pajęczej sieci wpadła Osa. Jasio skończył tkać swoją sieć. Patrząc, jak Osa nie może się z niej uwolnić, Jasiu powiedział, że jeżeli jeszcze raz będzie straszyć zwierzątka, to zostawi ją uwięzioną na zawsze. Przerażona Osa obiecała, że już nigdy nie będzie straszyć dzieci. Jasiu rozplątał swoją pajęczą sieć i uwolniona Osa jak najszybciej odfrunęła. Po chwili Jaś usłyszał oklaski przedszkolaków i ich okrzyki radości. Wszystkie dzieciaki gratulowały mu odwagi. Każdy chciał uścisnąć kudłatą łapkę pajączka. Od tej chwili Jasiu miał wielu przyjaciół. Nie przesiadywał już samotnie na dywanie, ale wesoło bawił się z przedszkolakami. Tym razem mama dziwiła się, gdy pajączek nie chciał wracać do domu: – Jasiu , dlaczego nie chcesz iść do domu? – pytała. – Bo ja mam tu przyjaciół – z dumą odpowiadał pajączek. Tak to wszystkie zwierzątka zrozumiały, że brzydki pajączek, z kudłatymi ośmioma łapkami, może pomóc innym w niebezpieczeństwie i okazać się prawdziwym przyjacielem.

MOWA DZIECKA - CZYLI KIEDY UDAĆ SIĘ DO LOGOPEDY

JAK ZADBAĆ O SWÓJ GŁOS - KATEGORIA ZDROWIE 

Jak zadbać o swój głos. Poradnik nie tylko dla nauczycieli
Głosu używamy każdego dnia. Od wykonywanego zawodu, naszego stylu życia i charakteru zależy jak bardzo go eksploatujemy. Jak więc odpowiednio zadbać o nasz głos?
Wśród zasad higieny głosu można wyróżnić trzy główne reguły: po pierwsze należy unikać odwodnienia, po drugie dawać naszym strunom głosowym wypocząć, a po trzecie prowadzić zdrowy tryb życia. Zasady te są bardzo proste, a jednak z trudem przychodzi nam często ich wypełnianie. Co się za nimi kryje?
1. Unikaj odwodnienia
Śluzówka krtani jest jednym z ostatnich miejsc zaopatrywanych przez organizm w procesie dystrybucji wody. Ważne jest zatem, aby pić dużo wody, mniej więcej 6-8 szklanek dziennie. Korzystne dla naszego głosu jest również przebywanie w nawilżonych pomieszczeniach (ok. 30% wilgotności) oraz unikanie przestrzeni zadymionych, zwłaszcza dymem tytoniowym. Na nasz organizm wpływ mają również substancje moczopędne dlatego najlepiej ograniczyć spożycie kofeiny i alkoholu. Wśród zaleceń specjalistów znalazł się również zakaz płukania gardła płynami do higieny jamy ustnej zawierającymi alkohol.
2. Daj odpocząć strunom głosowym
Przede wszystkim swój głos należy oszczędzać. Szkodliwe jest dla nas długotrwale mówienie półgłosem lub szeptem ponieważ wysilamy wówczas nasze struny głosowe. Podobnie jest z chrząkaniem, pokasływaniem i ziewaniem. Jeśli odczuwamy suchość w gardle, powinniśmy się napić wody, a pod żadnym pozorem nie wolno nam odchrząkiwać. Zgubne dla naszego głosu są również zimne napoje, zwłaszcza w czasie rozmowy lub bezpośrednio po wysiłku fizycznym. Warto także zwrócić uwagę na pozycję naszej szyi na przykład podczas rozmowy przez telefon. Trzymając słuchawkę czy komórkę ramieniem przy uchu sprawiamy, że nasza krtań znajduje się w nienaturalnej pozycji.
3. Żyj zdrowo
Podstawą zdrowego stylu życia jest nasza kondycja fizyczna oraz odpowiednia dieta. Wskazane jest zadbanie o kondycję fizyczną, czy to spacerując, czy też uprawiając sport. Jeśli chodzi o jedzenie, zdrowe dla głosu są potrawy zawierające dużo wody, witamin, błonnika, białka, a mało soli i bardzo ostrych przypraw. Warto zadbać też o zdrowy, głęboki sen oraz stan naszej przegrody nosowej. Gdy jest ona krzywa, doprowadza do zaburzenia oddechu i utrudnia sen.
Szkodliwa dla krtani i tchawicy jest także nadkwasota, dlatego jeśli zauważymy jej objawy, należy niezwłocznie skonsultować się z lekarzem.
Ćwiczenia dla naszego głosu
Wiemy jak ważna jest dla nas aktywność fizyczna. Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że podobnie jak nasze ciało, również głos potrzebuje regularnych ćwiczeń, zwłaszcza gdy używamy go bardzo dużo. Korzystne dla nas będzie na pewno poświęcenie paru minut dziennie na „rozgrzanie” naszego aparatu mowy.
Ćwiczenia usprawniające aparat oddechowy
Istotnym celem tych ćwiczeń jest wypracowanie prawidłowego oddechu, uzyskanie umiejętności synchronizowania pauz oddechowych adekwatnie do treści wypowiedzi oraz ekonomiczne zużywanie powietrza.
Ćwiczenia oddechowe najlepiej wykonywać w pozycji stojącej. Stajemy w lekkim rozkroku, nasze ciało powinno być rozluźnione, a ręce opuszczone wzdłuż ciała. Plecy mają być proste, a głowa i szyja ułożona w linii prostej z kręgosłupem. Przy oddychaniu kontrolujemy pracę całego ciała. W czasie wdechu zwracamy uwagę, aby ramiona nie unosiły się w górę, a przy wydechu unikamy wszelkich ruchów szyi i głowy.
Ćwiczenie 1: Wdech z jednoczesnym wzniesieniem rąk bokiem do góry, następnie powolne opuszczanie rąk wraz z powolnym wydychaniem powietrza.
Ćwiczenie 2: Siedzimy po turecku, najpierw w pozycji zgiętej, potem prostujemy się cały czas mówiąc głośno „aaaaaaaaaa”, tak, aby poczuć i usłyszeć różnice w brzmieniu głosu
Ćwiczenie 3: Całkowity, pełny wdech ustami, przez chwilę zatrzymujemy powietrze. Wydmuchujemy je z dużą energią, wyobrażając sobie, że mamy zdmuchnąć wszystkie świeczki z tortu. Dłońmi kontrolujemy, jak zachowuje się nasze ciało, zwłaszcza podczas wydechu.
Ćwiczenie 4: Naśladujemy zdyszanego pieska (wdech i wydech bardzo szybki) - na sylabach: cha – cha
Ćwiczenie 5: Wyliczamy np. Jeden kotek wlazł na płotek, drugi kotek wlazł na płotek, trzeci kotek ... itd.
Ćwiczenia usprawniające aparat fonacyjny
Ćwiczenia fonacyjne przeprowadza się po wykonaniu zestawu ćwiczeń oddechowych. Podstawowym celem tego typu ćwiczeń jest wyrobienie umiejętności modulowania siłą głosu oraz odpowiedniej wysokości głosu.
Ćwiczenie 1: Przedłużona realizacja spółgłoski mmmm w połączeniu z samogłoskami: mma, mmo, mme, mmu, mmy. Sylaby należy wymawiać delikatnie, bez wysiłku.
Ćwiczenie 2: Łączenie samogłosek ze spółgłoską m: amm, emm, imm, omm, umm, ymm.
Ćwiczenie 3: Łączenie sylab ze spółgłoską m: mama, momo, meme, mumu, mymy, mimi
Ćwiczenie 4: Wymawiamy zdanie „Słowik śpiewać się uczy, szeptem, półgłosem, głosem pełnym, krzykiem”
Ćwiczenie 5: Realizacja zdania „Ala ma kota.” z różną intonacją: pytanie, twierdzenie, zdziwienie, gniew, zachwyt, radość, smutek.
Ćwiczenia usprawniające aparat rezonacyjno - artykulacyjny
Tego typu ćwiczenia ułatwiają opanowanie umiejętności świadomego kierowania ruchami narządów mowy, wyrobienie wrażliwości miejsc i ruchów w jamie ustnej, istotnych dla prawidłowej artykulacji, doskonalą kinestezję artykulacyjną (czucie ruchu) oraz usprawniają koordynację ruchu poszczególnych narządów mowy.
Ćwiczenie 1: Wysuwanie do przodu i cofanie dolnej szczęki, a następnie naśladowanie ruchów żucia gumy. (ćwiczenie żuchwy)
Ćwiczenie 2: Wciąganie policzków do jamy ustnej. Następnie nadymamy jeden policzek i przesuwamy powietrze z jednej strony jamy ustnej na drugą, przy czym wargi pozostają zamknięte. (ćwiczenia warg i policzków)
Ćwiczenie 3: Cmokanie i przesyłanie buziaczków. (ćwiczenia warg i policzków)
Ćwiczenie 4: Dotykanie językiem dolnych i górnych zębów, zabawa w "liczenie zębów", oraz wysuwanie języka przy zbliżonych szczekach, tak że górne siekacze "skrobią" język. (ćwiczenia języka)
Ćwiczenie 5: Śmiech z otwartymi ustami. (ćwiczenie podniebienia miękkiego)
Ćwiczenia dykcyjne
Fundamentalnym celem ćwiczenia dykcji jest uzyskanie wyrazistej wymowy samogłosek i spółgłosek oraz odpowiedniego tempa mowy. W czasie wymawiania podanych zdań należy zachować wolne tempo oraz wyraźną artykulację samogłosek i spółgłosek.
Ćwiczenie 1: Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi, z trzmiela śmieją się sąsiedzi.
Ćwiczenie 2: Szelestnym szemrzą brzozy szeptem.
Ćwiczenie 3: Zziajany zięć z żądzy zziębnął, z źdźbła zżuł, zżarł i zżółknął.
Ćwiczenie 4: Jola lojalna, Jola nielojalna.
Ćwiczenie 5: Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.
Jak widać, takie ćwiczenia nie zajmują zbyt wiele czasu, a mogą przynieść nam wiele korzyści. Osoby, które bardzo dużo posługują się swoim głosem są narażone na różnorodne schorzenia głosu i aparatu mowy, które po latach zaniedbań mogą być bardzo trudne lub niemożliwe do wyleczenia. Warto zatem już teraz zadbać o swój głos!
Autor: Bożena Pszczółka

Kwartalnik "Antidotum - profilaktyka, wychowanie, zdrowie" nr 64 

O czym nam mówi zachowanie dziecka - zródło: https://www.facebook.com/fundacja22/

LOGOPEDIA - zapraszamy do kącika zabaw logopedycznych, jak również bazy informacji zw. z rozwojem mowy.

wierszyki dodano za zgodą ich autora 

DZIECKO Z ASPERGEREM 

JAK POROZUMIEWAĆ SIĘ Z DZIECKIEM.

JAK NIEZASPOKOJENIE EMOCJONALNE DZIECKA WPŁYWA NA PSYCHIKĘ DOROSŁEGO CZŁOWIEKA 

 http://psychika.net/2009/12/jak-niezaspokojenie-emocjonalne-w.html - aby przeczytać kliknij na link 

OBJAWY ZABURZEŃ INTEGRACJI SENSORYCZNEJ 

PLACÓWKI UDZIELAJĄCE POMOC NA TERENIE RYBNIKA I NIE TYLKO 

Placówki państwowe 

1. Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna - Rybnik ul. Kościuszki  32 422-39-35, 32 423-17 55, http://ppprybnik.pl/

2. Poradnia Zdrowia Psychicznego ( NFZ) - Rybnik Chwałowice ul. Śląska 1 tel. 32 494 46 57 lub 739 33 84
507 477 057

3. Ośrodek Interwencji Kryzysowej i Psychoterapii - Rybnik ul. Chrobrego tel. 32 422 56 39
e-mail: sekretariat@oikip.rybnik.pl    www.oikip.rybnik.pl

4. Schronisko "Przytulisko" dla kobiet oraz dla kobiet z dziećmi - Rybnik ul Chrobrego 16, tel. 32 423 35 99 
e-mail: schronisko@oikip.rybnik.pl

5. Archidiecezjalna Poradnia Specjalistyczna w Katowicach Tel.: 519 546 197 mail.: rodzina@archidiecezjakatowicka.pl  , https://rodzina.archidiecezjakatowicka.pl/2018/04/04/Archidiecezjalna-Poradnia-Specjalistyczna

 

Placówki prywatne/ gabinety 

1. Niepubliczna Poradnia Psychologiczno - Pedagogiczna CDIKK w Rybniku  ul . Gwarków 14,  44- 200  http://cdikk.pl/index.php?id=oferta_14 tel. tel/fax: (32) 424-85-71, kom: 600-274-494, kom: 602-446-751 e-mail: cdikk@wp.pl

2. Psychoterapeuci proponowani :

Katarzyna Liszka - Holeczek ul. Młyńska 10a Rybnik  tel. 661 670 220

Jarosław Musiolik - ul. Młyńska 10a Rybnik tel. 507 139436

p. Alicja Lipska - Piątek Bielsko - Biała, psycholog, trener - specjalista pracujący z małymi dziećmi, ul. Kustronia 15
43-316 Bielsko-Biała, woj. śląskie, strona https://panoramafirm.pl/%C5%9Bl%C4%85skie,,bielsko_bia%C5%82a,kustronia,15/uslugi_psychologiczne_mgr_alicja_lipska_piatek-argraj_gm.html

3. Pracownia Psychoedukacji i Terapi w Bielsku Białej - Agnieszka Wróbel www.ppit.pl 

4. Gabinet Terapi Metodą Tomatisa Alfasynapsis ul. Jankowica 23/25 Rybnik 44- 200, tel. 795 453 434
mail: biuro@alfasynapsis.pl

5. Gabinet Skutecznej Terapii mowy ul. Łony 11, Rybnik tel. 509 571217,  mail: apm.logopeda@gmail.com

6 Ośrodek Terapeutyczny "Syriusz" w Rybniku ul. Dworek 2B Telefon stacjonarny: 32 440 23 45

ZANIM DASZ MAŁEMU DZIECKU TABLET ABY ZAJĄĆ GO CZYMŚ ZOBACZ TEN FILMIK. 

http://mhttp://mamatatatablet.pl/amatatatablet.pl/ - aby zobaczyć film kliknij 

JAK ZACHĘCIĆ DZIECKO DO PRACY I WYKONYWANIA ZADAŃ

     W ostatnich czasach wielu rodziców boryka się z problemami swoich dzieci takimi jak: brak chęci do  pracy oraz motywacji. Jako powód tego stanu rzeczy wskazują znudzenie, zniechęcenie lub brak wytrwałości, czemu towarzyszy dodatkowo narzekanie dziecka.  Problem ten dotyka, jak się okazuje wiele dzieci i boryka się z nim coraz więcej rodziców. Zazwyczaj dotyczy on osób rozwojowo czy też edukacyjnie  słabszych ale i nie tylko.Rozmowy z rodzicami, jakie miałam okazję w przeszłości i chwili obecnej przeprowadzać stały się dla mnie inspiracją do podzielenia się z państwem swoimi doświadczeniami oraz przemyśleniami. Zapraszam zatem do chwili refleksji nad poniższymi kwestiami, które są wynikiem obserwacji oraz spojrzeniem z boku na tego rodzaju problem a tym samym propozycją do przeciwdziałania takiemu stanowi rzeczy.  Refleksję tę chcę Państwu przedstawić w punktach w postaci twierdzeń, wyjaśnień oraz propozycji do zmian.
1.                  Dziecko nie może mieć wszystkiego, co tylko zechce. To jest główna zasada wychowania. Każdy człowiek musi mieć granice, być wychowywane rozsądnie i z miłością. Czasem na nagrodę musi sobie zapracować, wtedy ją doceni.
            Jeśli dziecko ma wszystko czego pragnie to prędzej czy pózniej szybko może się zniechęcić bądź też stać osobą o wygórowanych wymaganiach. Co więcej, możliwe, iż okaże się, że przy oczekiwaniach, jakie Państwo mu postawicie będzie chciało coraz wymyślniejszych prezentów w zamian. Pojawi się postawa "zrobię to, jeśli dostanę to a to" a drobne rzeczy nie usatysfakcjonują go w ogóle. Państwa system motywacyjny stanie się nieskuteczny a system nagród w skutek jego częstotliwości pojawiania się nie będzie działał. Konsekwencją tychże działań staną się wspomniane już coraz większe wymagania dziecka wobec swoich rodzicow, które związane są ściśle  z metodami wychowawczymi. Sytuacja taka zmusi  rodziców do poszukiwania coraz ciekawszych form i metod wychowawczych, które w rzeczy samej są dobre, jednakże ostatecznie może się okazać, że opiekunowie dziecka będą mieli coraz większe problemy wychowawcze ze swoją pociechą. Jeśli tak się stanie, warto zacząć od zera to znaczy powoli wycofywać swoje dotychczasowe metody wychowacze – podarki i zacząć od początku. Najlepiej od ustalenia kontraktu  z dzieckiem, który będzie jasno określał oczekiwania i system nagradzania.
2.                  Dziecko słabsze szybciej się nudzi co więcej może mieć ono również niskie poczucie własnej wartości lub chcieć swoją „słabością” zwrócić na siebie uwagę.
            Dziecko, któremu nie udaje się wykonać prawidłowo zadania widzi i czuje, jak reagują dorośli na jego niepowodzenia. Dlatego wiele zależy również od reakcji oraz komnikatów dorosłych względem dziecka.Często bywa, że dziecko posiada obniżoną samoocenę oraz niechęć do pracy ze względu na poprzednie porażki i sygnały, jakie odbierało od otoczenia już wcześniej. Czasem nosi w sobie nieświadome poczucie winy, że nie sprostało oczekiwaniom bliskich jemu osobom.W tym przypadku warto choćby za jedną małą rzecz taką, która naprawdę mu się udała, pochwalić . Można to uczynić na tle rodziny lub grupy.  Takie wzmocnienie ma większą moc niż pochwała powiedziana w cztery oczy.W sytuacji, kiedy małe dziecko ma coś narysować i bazgrze, nie stara się, wyjeżdża za linię, jego rysunek nie jest może takim, jakiego rodzic oczekiwał to mimo tego warto przyjrzeć się mu i dostrzec choćby jedną rzecz, którą wykonało prawidłowo. Na ten element warto zwrócić wtedy szczególną uwagę i zastosować pochwałę np. komunikatem „ widzę, że niektóre rzeczy sprawiają ci trudność ale to kółko masz świetne, możesz być z siebie naprawdę dumny”. Pochwała stanowi bardzo ważną rolę w wychowaniu dziecka. Wzmacnia ona poczucie własnej wartości ale również jego motywację  i wytrwałość. Co więcej zaspokaja również potrzebę samoakceptacji i odbarcza od poczucia winy.            Na problem ten warto popatrzeć także z innego punktu widzenia. Często bowiem pod pozorem niedbałości może się kryć również złość dziecka spowodowana jakimś wydarzeniem czy też złość skierowna na kogoś. Takiemu zjawisku warto się przyjrzeć szczególnie.            Analizując temat chęci do pracy oraz motywacji u dzieci i  młodzieży zauważyłam, że można ich dzielić na dwa typy. Pierwszy typ, dla których motywacją, bodźcem jest upomnienie. Dopiero wtedy zabierają się do pracy bądź znajdują w sobie chęć i drugi typ, do których należą osoby, których motywacją, takim głównym motorem do działań są pochwały. Ten drugi typ dotyczy osób głównie o  niskiej samoocenie i poczuciu własnej wartości bądź też, jak to się mówi potocznie „słabych”.Dziecko lub nastolatek gdy otrzyma za coś pozytywne wzmocnienie w postaci pochwały czy też sama postawa rodzica, nauczyciela świadcząca o wyrozumiałości sprawi, że dziecko nabiera sił i wiarę w swoje możliwości. To zaś motywuje go do działań i wykonania danego zadania. Pozytywna informacja jaką dziecko otrzymuje na swój temat powoduje automatyczny wzrost jego samooceny. To zaś rzutuje na jego podejście do pracy. Dlatego też pracując z dzieckiem warto określić, jaka motywacja na nie działa. Każdy człowiek jest inny, dlatego aby uzyskać skuteczność metod wychowawczych warto stosować wzmocnienia pozytywne. Pochwałami czy też wyrozumiałością więcej zdziałamy niż wskazywaniemBłędów, upominaniem  bądź zachęcaniem.
3.      Wprowadzenie systemu buziek            Dziecko uczy się pracy dzięki systemowi wzmocnień tak, jak my dzięki nagrodom,  podwyżkom czujemy się bardziej dowartościowani i chce nam się jeszcze lepiej pracować. Tygodniowy system buziek jest opcją, którą zawsze warto rozważyć. Polega ona na tym, że za każde wykonane przez dziecko zadanie, jego pracę ( za każdy dzień)  otrzymuje ono buźki: wesołą, smutną lub prostą. Na początku eksperymentu można się umówić, że jeśli dziecko zdobędzie 6 buziek wesołych otrzyma na końcu tygodnia nagrodę. Warto  omówić co to będzie oraz obserwować, w jaki sposób dziecko reaguje na system gdyż nie chodzi nam o to, aby działał on na zasadzie coś za coś. Chodzi nam raczej o to, aby wykształcić w dziecku chęć do pracy, zaangażowanie, cierpliwość i wytrwałość, które są mu potrzebne w przyszłości. Na dalszym etapie eksperymentu warto wspomniany system modyfikować tzn. wydłużać czas oczekiwania na nagrodę (dziecko dostaje nagrodę pod koniec 2 tygodnia, pod koniec miesiąca). Chodzi o to, aby wydłużać u dziecka czas pracy, oczekiwania na nagrodę, aż w końcu dojdziemy do tego, że dziecko będzie pracowało dłużej, przez co nauczy się wytrwałości, cierpliwości a także być może z czasem spodoba mu się wykonywanie danego zadania . Poniżej przedstawiam przykład. Może nie związany konkretnie z powyższym zagadnieniem ale ukazujący fakt, że częstotliwość działań także może mieć istotny wpływ na motywację.:            Dziewczyna z liceum. Nie lubiła historii, ani matematyki. Z tego drugiego przedmiotu była zagrożona. Do tego dochodziły lęki przed kolejną oceną. Porażki, jakich do tej pory doświadczyła zniechęcały ją do pracy i poprawy ocen. Miała w sobie głęboko zakorzenione poczucie, że jest słaba, że nie da rady. To z kolei wywoływało u niej niechęć do nauki. Niestety sytuacja w jakiej się znalazła zmusiła ją do poświęcenia większej ilości czasu w/w przedmiotom. To poświęcenie oraz wzmocnienia poytywne, jakie uzyskiwała od otoczenia sprawiły, że zdobywanie wiedzy oraz ćwiczenia stały się dla niej dość interesujące a to z kolei przełożyło się rozbudzenie zainteresowań wspomnianymi przedmiotami, co w konsekwencji skutkowało uzyskaniem lepszych ocen, które tym samym wpłynęły na jej samoocenę.Przykład ten pokazuje nam, że również częstotliwość działań może wpłynąć na chęć i motywację dziecka.  Trzeba jednak pamiętać, że to co dla jednego jest dobre dla drugiego może już niekoniecznie. 
4.      Nagroda jako metoda wzmocnienia            Nagrody, jakimi obdarzamy swoje dzieci są różne. Jednym dzieciom wystarczy drobiazg, który my wymyślimy inni natomiast mają swoje wyobrażenie na temat nagrody. Warto  więc tą kwestię omówić razem z pociechą.  Pracując z dziećmi, z którymi już mamy trudność istotnym elementem staje się zastąpienie słowa „nagroda” słowem „pomysł”. Dzięki temu unikniemy sytuacji, kiedy dziecko będzie kategoryzowało dane działanie dorosłego jako nagrodę lub karę. My o tym wiemy, że to nagroda ale nie musimy dziecku o tym głośno mówić gdyż jak wspomniałam małe dziecko ma swoje wyobrażenie o nagrodzie, które niekoniecznie może być zgodne z naszym myśleniem o tego typu motywacjach. Dlatego jak najbardziej zasadne jest zastąpienie słowa „nagroda” na „pomysł”.            Kiedy nagradzamy małe dzieci warto zwrócić również uwagę na to, aby nie były to nagrody rzeczowe. W pierwszej kolejności możemy dziecku zaproponować np. wspólne wyjście na basen. Zauważmy, że jako rodzice nie mamy tak naprawdę wiele czasu na zabawę ze swoim dzieckiem czy spacer. Po pracy jesteśmy często zmęczeni. Taka forma spędzenia czasu może pomóc i Państwu i dziecku. Co więcej dziecko nasyci się Państwa obecnością, która jest bardzo potrzebna i ważna dla jego rozwoju. Weekend jest bardzo dobrym okresem na tego rodzaju aktywność. Jeśli jednak nagradzamy dziecko rzeczą, warto zwrócić uwagę na to, co mu dajemy. Jeśli zaczniemy dawać naszemu wychowankowi drogie nagrody to z czasem będzie ono miało większe oczekiwania od Państwa co do niej, a co za tym idzie i tak się nimi prędzej czy później znudzi. Co gorsze jego wyobrażenia o nagrodzie niestety będą rosły. Państwu ostatecznie braknie pomysłu albo nie będzie Państwa stać na zakup danej zabawki co tydzień. W tym wypadku warto zatem zacząć od małych drobnych rzeczy. Metoda ta jest skuteczna, jeśli nie dajemy dziecku wszystkiego tego, czego ono zechce albo my sami nie rozpieszczamy go zanadto. Albowiem jeśli dziecko ma wszystko co chce np. zawsze dajemy mu słodycze, często kupujmy różne rzeczy i takie sytuacje są po prostu na porządku dziennym to taka metoda może nie być skuteczna. Zauważmy,  jak byli wychowywani kiedyś nasi dziadkowie. Nie mieli oni wszystkiego a każde otrzymanie np. zabawki traktowali jako coś wyjątkowego, o co się  dbało i szanowało. Było to swego rodzaju dla nich pewne święto. Zróbmy więc dzieciom takie święto. Nie rozpieszczajmy je za nadto. Wychowujmy rozsądnie, z graniami ale z miłością
5.      Mechanizm akcja – reakcjaW mechanizmie akcji - reakcji chodzi o to, aby dziecko było nagrodzone – pochwalone, bezpośrednio po dobrym zachowaniu bądz uczynieniu tego, czego od niego oczekiwaliśmy. W ten sposób dziecko wzmocni swoje poczucie wartości a co za tym idzie zapamięta tą sytuację jako pozytywną. Następnym razem przykre zdarzenie czyli to, co mu sprawiało trudność może nabrać innego kształtu a to z kolei wzmocni jego chęć do podejmowania prób i działań.  Nie zniechęcajmy się jeśli taka sytuacja nie poskutkuje od razu. Niejednokrotnie efekty takich działań wymagają czasu.
6.      Wprowadzenie pomocy jako zachęta.Bywają sytuacje, w których nasze działania mimo chęci nie są skuteczne.Przykład: Chcąc nauczyć dziecko pisać, rysować dajemy mu mnóstwo kolorowanek, ćwiczeń, zadań itp. ma ono swoje kredki a i tak nie przynosi to efektów. Jego niechęć do pracy sie utrzymuje i trudno ten stan rzeczy zmienić. W takiej sytuacji warto wprowadzić pomoce. Mogą nimi być np. specjalne tzw. „wyjątkowe” mazaki, złotka, kleje brakatowe -  coś na co dziecko reaguje a jego bodzce są pobudzone.  Tak samo te rzeczy traktujmy w obecności dziecka jako „wyjątkowe”. Propozycja ta jednak będzie skuteczna tylko pod warunkiem, że będziemy dawać dziecku te pomoce tylko i wyłącznie w ciągu np. 15 min danego dnia, kiedy ćwiczy ono omawianą czynność. Potem muszą one być niedostępne dla dziecka, zniknąć z pola jego widzenia. Chodzi tutaj o to, aby wytworzyć u dziecka pragnienie oczekiwania na daną pomoc, która tym samym wpłynie na chęć jego pracy i wykształcenie u niego nawyków o jakie nam chodzi. Warto wspomnieć tutaj, że i ta metoda działa tylko i wyłącznie, jeśli dziecko nie ma wszystkiego. W przeciwnym razie będzie nam je trudno zmotywować.Zasypywanie natomiast pomocami dziecka bez świadomości, zamiast pomagać może go bardziej rozpraszać dlatego bądzmy uważni i obserwujemy co działa a co nie.
7.      Organizacja czasu oraz obecność osoby dorosłej.Analizując powyższe trudności u dzieci trzeba podkreślić jedną bardzo ważną rzecz. Dla niektórych oczywistą choć w praktyce różnie to może wyglądać. Chodzi o to, że bez obecności rodzica podczas wykonywania zadania przez małe dziecko nie wiele jesteśmy w stanie zmienić czy też wyegzekwować. Często bywa tak, że rodzice są obecni przy dziecku ale jednocześnie robią coś innego. Taki stan rzeczy może nie wiele zmienić dlatego powinniśmy zadbać o to aby poświęcić dziecku czas tzn. umówić się z nim, że np. przez 15 minut siedzę z tobą i robimy daną czynność. Jako rodzic nie robię przy tym innych rzeczy np. myję naczynia, co jakiś czas zerkając czy dziecko robi dane zadanie czy też nie ale po prostu siedzieć w tym czasie z dzieckiem i tylko jemu poświęcić swój czas. Dzięki temu dziecko  będzie miało kontakt ze swoimi emocjami i poczuje, że jest ważne, że ktoś poświęca mu czas. Co więcej stanie się ono bardziej zmotywowane do pracy.Kolejna kwestia, na wykonanie zadania warto wyznaczyć konkretny czas. W ten sposób dziecko będzie miało możliwość przewidywania czynności. W takiej sytuacji wie ono, ile ma czasu na wykonanie zadania i co najważniejsze wie, co będzie robić potem. Warto także stopniować trudność zadania. Jeśli dziecko jest słabe, warto zacząć od małych rzeczy i potem je zwiększać. Należy również obserwować dziecko i jego reakcje gdyż może się okazać, że problemem nie jest wcale np. trudność w rysowaniu, malowaniu ale głód emocjonalny dziecka. Bywa czasem tak, że pod płaszczem nudy, trudności w zadaniach, niechęci do wykonywania danych czynności, kryje się potrzeba zwrócenia na siebie uwagi albo złość.  Pod złością natomiast znajduje się szereg emocji takich jak: wstyd, odrzucenie, smutek, frustracja czy też zmeczenie.Zauważmy, że kiedy dziecko wykonuje coś zle, my dorośli zwracamy na nie uwagę. To zamiast osłabienia, wzmacnia jego zachowanie.  Dzięki spędzaniu z nim czasu, zaspokaja ono swoją potrzebę bycia z rodzicem ( - do której jak najbardziej ma prawo) a tym samym może wydłużać czas na pokonanie trudności.  Dzieje się tak dlatego, że tak naprawdę nie chodzi tutaj o jego trudności z wykonywaniem danych czynności ale o zaspokojenie potrzeb, do których ma prawo. Źródło problemu nie leży jak widać w tym, że dziecko nie potrafi wykonać zadania ale w poczuciu osamotnienia przez nie.  Przedszkolakowi nie będzie zależało na tym, aby swoją trudność szybko pokonać bo przecież dzięki rodzicom, (ich reakcji) którzy z nim siedzą otrzymuje coś lepszego – obecność i zainteresowanie  a o to mu przecież chodziło. Kiedy dziecko nie ma wystarczającej ilości uwagi i zainteresowania ze strony rodziców szuka nieświadomie takich mechanizmów, dzięki którym te potrzeby zaspokoi. Nastolatek, który miał niezaspokojone potrzeby w dzieciństwie w takich sytuacjach zazwyczaj ucieka w stronę różnych grup bądź w nałogi. Dzieci natomiast radzą sobie z tym w inny sposób. Bywają niegrzeczne, mogą sprawiać trudności albo wycofują się. Są wtedy ciche, nieśmiałe oraz nie przejawiają wyraźnych zainteresowań.
PodsumowanieSumując, każde dziecko jest inne. Do każdego bowiem z nich  trzeba podejść indywidualnie, gdyż te metody, które działają na jednego, na drugiego już nie muszą. Widząc trudności u swojego dziecka warto także zadać sobie pytanie, które dotyczy każdego z nas, na ile ja, jako rodzic poświęcam dziecku swój czas oraz jakie jest tak naprawdę źródło problemu? Warto także, do czego Państwa serdecznie zachęcam, obserwować zachowanie, reakcje i emocje swojego dziecka oraz stosować komunikaty wzmacniające poczucie własnej wartości dziecka czy też odbarczające je od poczucia winy. Takimi komunikatami są np. możesz popełniać błędy, uwielbiam z tobą spędzać czas, nauczyłem się czegoś dziś od ciebie, jestem z ciebie dumny czy też wiem, że potrafisz to zrobić. Może nam to pomóc w wzmocnieniu właściwych i pożądanych reakcji oraz zachowań u dziecka a tym samym w niwelowaniu trudności, jakie u niego obserwujemy.

autor: Agnieszka Chudzik Kwartalnik "Antidotum - profilaktyka wychowanie zdrowie" nr 61 

 

DZIECKO POTRZEBUJE GRANIC

"Tak jak roślina potrzebuje dobrej ziemi, słońca i wody, tak mały człowiek musi mieć spełnione określone warunki, żeby rozwijać się bez zakłóceń. Dziecko potrzebuje mądrej miłości - z szacunkiem dla jego granic, z oparciem w rodzicach, "przewodnikach stada". Jeśli któryś z potrzebnych czynników jest zakłócony lub niewystarczający - można spodziewać się, że dziecko będzie próbowało go sobie zaspokoić, choćby przez trudne dla dorosłych zachowania.
Warto więc wszelkie odbiegające od normy zachowania dziecka odbierać w kategoriach objawu, którego przyczyny należy odnaleźć - by móc konstruktywnie pomóc" A. Wróbel 

NIECO O KOMUNIKACJI MIĘDZYLUDZKIEJ 

Komunikacja werbalna i niewerbalna – inne spojrzenie.

 

W naszym życiu spotykamy  ludzi, o różnych charakterach, postawach czy też najogólniej mówiąc cechach osobowości. Ich zachowanie czy też sposób mówienia zawsze w jakiś sposób na nas oddziałuje, czy tego chcemy czy nie. Dlatego warto na każdą taką sytuację spojrzeć nie tylko z pewnym dystansem  ( nie brać ich aż tak bardzo do siebie) ale  również  poprzez pryzmat ludzkich doświadczeń.

Każdy człowiek ma bowiem swoją drogę i historię życia, którą przeszedł. Ma swoje doświadczenia, wzloty i upadki, o których my nawet nie mamy pojęcia. Oceniając zatem: słowem, myślą, postawą a nawet uczynkiem oceniasz, tak naprawdę tylko to, co widzisz: czyli to, co zewnętrzne bo tak naprawdę to, nie jesteś w stanie zobaczyć prawdy głębi serca i myśli swego rozmówcy.

Warto zatem pamiętać, że:
Za każdą siłą, kryje się również słabość 
Za każdą pewnością, zwątpienie i próby
Za każdą aktywnością i działaniem, zmęczenie i walka
Za każdym uśmiechem - smutek a nawet rozpacz
Za każdym smutkiem - potrzeba samotności lub rozmowy
Za każdym milczeniem - refleksja i rachunek sumienia
Za każdym osiągnięciem - ciężka praca i wytrwałość
Za każdym pomysłem - poświęcony czas i koszty
Za każdym porządkiem - zagubienie i trud pracy
Za każdą otrzymaną oceną - siła lub zniechęcenie 
Za każdą oceną oceniającego - zazdrość a czasem złość 
Za każdym zmęczeniem - łza i brak sił
Za każdym słowem - motywacja ale i zniechęcenie 
Za każdym buntem - bezradność ale i ochrona swoich granic
Za każdym wyrazem agresji - lęk lub zazdrość
Za każdą twardością - kruchość i słabość
Za każdym spojrzeniem - obawa jak i odbiór oceny 

Taki jest po prostu człowiek a wszystko ma swoje źródła i przyczyny. Jednakże tylko nielicznym jest dane je poznać - co jest w pełni naturalne. Dlatego bądźmy świadomi tego, jak ważną rolę mają nasze słowa, myśli, postawy czy też uczynki. Nasze maski, jakie pokazujemy ludziom lub też, jakie ludzie nam ukazują, pokazują tylko jedną stronę człowieka ale pod nią może sie okazać, że znajduje się całkiem inny człowiek: pełen wrażliwości, pokoju i piękna albo (również) bólu, samotności i smutku.

Każdy człowiek doświadcza różnych a czasem nawet sprzecznych emocji - to naturalne i ludzkie, że np. odczuwamy radość, innym razem zaś smutek. Wszystkie emocje, postawy i uczucia są ważne, co więcej nie ma złych emocji. Każde z nich ma swoją odpowiednią rolę.

Nikt z nas nie jest też kamieniem. Jesteśmy ludźmi, pięknymi w swej wrażliwości a nawet bezsilności choć nie zawsze to ukazujemy na zewnątrz bo świat chce abyśmy byli twardzi i pewni siebie. Dlatego rozmawiając z drugim człowiekiem spróbuj spojrzeć na niego, nie tylko poprzez pryzmat tego, co zewnętrzne, co widzisz ale przede wszystkim poprzez świadomość tego, że każdy z nas ma swoje drugie ja, które nie pokazuje nikomu.  Spróbuj zobaczyć to, co wewnętrzne i piękne w bliźnim a zapewniam cię, że zobaczysz wiele wartościowych i wspaniałych cech. Skupiając się bowiem tylko na ocenach, opiniach, wytworach swojej wyobraźni, które tworzysz karmisz się tym, co nie sprzyja dobrej komunikacji i relacji

autor: Agnieszka Chudzik – Kwartalnik „Antidotum profilaktyka, wychowanie, zdrowie” nr 63 ( grudzień 2018/styczeń, luty 2019)

CO DZIECKO CHCE CI POWIEDZIEC A O CZYM CZĘSTO ZAPOMINAMY 

Miasto RybnikMinisterstwo Edukacji Narodowej
Kuratorium Oświaty w Katowicach